sobota, 15 września 2018

Jakość: czym jest dla ciebie i z czym się kojarzy?

 
W swojej działalności, którą prowadzę już od 10 lat, zawsze kierowałam się jakością.
Preparaty, materiały, narzędzia, którymi pracuję, muszą spełniać moje standardy, czyli mają być
bezpieczne i dawać określony efekt pracy i komfortu. Nie wyobrażam sobie walki z preparatem,
który mimo zastosowania zgodnie z instrukcją nie daje pożądanego efektu.
Dziś na rynku jest naprawdę duży wybór narzędzi i preparatów. Zanim kupimy, poczytajmy opinie.
Często zdarza się, że nowe osoby, które przychodzą do mnie na zajęcia, mówią, że im nie wychodzi,
że na filmiku to tak jakoś pięknie i szybko, a tu nic takiego się nie dzieje.

No właśnie, tu zderzamy się z kilkoma  kwestiami:
1) brak nam doświadczenia,
2) często kupujemy pod pod wpływem chwili, nasze zakupy to efekt darmowych pokazów,
a bez doświadczenia nie radzimy sobie, choć wydaje się to proste,
3) lubimy iść na skróty, czyli: po co ten klej? taki drogi... kupmy wikol (który nie jest zły, ale nie
nadaje się do wszystkiego), farba kredowa jest droga, wsypmy trochę kredy do akrylu,
4) pędzel - po co taki drogi, można tańszy, trochę tylko włos wychodzi, ale to chyba nic nie szkodzi...

Przykłady można mnożyć, dlatego zawsze powtarzam: kupujmy to, co przerobiliśmy na zajęciach
(chodzi o rodzaj preparatów).
Nigdy nie pracuję niesprawdzonymi preparatami, niespodzianki bywają przykre.
Wolę pójść na kurs, zobaczyć, doświadczyć i przekonać się, nie lubię nieprzewidzianych sytuacji.
Odwieczne pytania: a jak nie wyjdzie?,  ile posmarować: dużo, czy mało?, a czym to zmyć?, a czy
nie zniszczę? itd.

Jakość to nie tylko preparaty, to również wykonanie. I tu, kochani, u mnie skrótów nie ma, już wiele
osób się o tym przekonało. Ma być dokładnie, estetycznie i z pomysłem.
Mam taką grupę, z którą warsztaty prowadzę już od 8 lat. Dziewczyny są niesamowite, dokładne,
cierpliwe, efekty ich prac prezentuję w zakładce  "Prace kursantek". Naprawdę zaskakują mnie
i jest mi niezmiernie miło, że wytrzymują ze mną już tyle lat. Miło jest patrzeć na ich prace,
zadowolenie i kreatywność.

Jakości uczę również dzieci, które są szybkie, niecierpliwe, nastawione na natychmiastowy efekt.
I tu  również stosuję preparaty wysokiej jakości, farby o bajecznych perłowych kolorach, pastelowe
farby kredowe, dobre pędzle, które robią furorę, bo są przezroczyste i dzieciaki wpadają w zachwyt,
że mogą malować "szklanymi pędzlami ". Równie ważne są atrakcyjne przedmioty do zdobienia.
To bardzo zachęca dzieci i rodziców  do uczestnictwa w zajęciach.

Celowo wybieram tematy, które realizujemy przez np. trzy kolejne warsztaty. Często powtarzam, że to nie szkoła
i pośpiech nie jest wskazany, tak więc jak trzeba, to i pięć razy malują jednym kolorem pudełko, aż będę zadowolona
z efektu. Estetyka danego przedmiotu to jedno, a kultura pracy to druga sprawa, która w równym stopniu decyduje
o jakości. Nie godzę się na bylejakość prac i bałagan na stanowiskach. Miłym obrazkiem jest, kiedy dzieci uczą
nowych uczestników, że pędzle wkładamy do wody, że wycieramy je w ręcznik, że nie mieszamy farb
(baza kolorów jest tak duża, że nie ma potrzeby dorabiania ich) i wspólnie sprzątamy salę.

Zajęcia, które prowadzę, są moją pracą, pasją i wielką przyjemnością. To nie tylko nauka, praca
z danym przedmiotem, to często terapia, mój upór, wiele opowiedzianych historii, zawartych znajomości.
Jakość to pewien wyraz doskonałości. Doskonałości nie tylko w tym, co wykonujemy, ale kim się stajemy.
Dla mnie to wszystko składa się na jakość.

Dziś dzięki możliwościom, jakie daje rynek preparatów, farb i akcesoriów z zakresu dekoracji  wnętrz sprawia,
że sami możemy wyczarować cuda, dzięki którym nasze otoczenie stanie się jedyne w swoim rodzaju.
Możemy uzyskać efekt rdzy, metalu, patyny, marmuru, fresku, starej deski, układać piękne
kompozycje kwiatowe itd.
Każdą z tych technik jesteśmy w stanie zastosować na dużych przedmiotach, takich jak meble, lampy, donice,
drzwi itp.

I tym akcentem na koniec, moi mili, zapraszam na warsztaty, jak również do komentowania. Tymczasem poniżej
kilka zdjęć z ostatnich poczynań w pracowni.


Wianki - dobrej jakości kwiaty z materiału


Efekt metalu i transfer

Efekt deski bez deski

Deska z wykorzystaniem Saltwash




Sukulenty sztuczne - jakość znakomita

Robimy jesienny nastrój

Podstawy ceramiczne do lamp z solami
Podstawy ceramiczne do lamp z solami








środa, 29 sierpnia 2018

Jesień w pracowni - co wrzesień Wam przyniesie?

W Pracowni powoli zaczyna robić się jesiennie. Wrzesień tkany kolorami: czerwieni, pomarańczy i żółcieni,
mgły ścielą się rankiem i wieczorem, mocny zapach lasu, grzybów i wrzosu zaczyna towarzyszyć nam
coraz częściej. Zapach jabłek, powideł ze śliwkami i szarlotki unosi się w powietrzu.
Rozpalone lampiony i kieliszek naleweczki z aronii wprowadzają w bardzo przyjemny nastrój.
Taki klimat jest znakomitym tłem do tworzenia niepowtarzalnych prac. W towarzystwie
kwiatów, dyni, farb i soli patynujących powstaną ceramiczne lampy, jesienne kompozycje,
niejeden mebel dostanie drugą szansę.
Jesień  dla mnie to pora roku, w której zawodowo wchodzę na wysokie obroty, domowo zaś moszczę
gniazdko, rozpalając świece, zmieniam wystrój na cieplejszy (poduchy, pledy). Chcę, aby w moim domu
było "jak u Pana Boga za piecem" :)

Tu nasuwa się moje ulubione słowo HARMONIA: wewnątrz i na zewnątrz, taka oto jest moja jesień.
Chciałabym podzielić się z Wami choć trochę takim klimatem, dlatego już teraz
zapraszam do zakładki KALENDARZ, gdzie znajdziecie  plan warsztatów w ramach ATM
(Akademii Twórczych Możliwości) na wrzesień.







czwartek, 16 sierpnia 2018

Ach, co to był za ślub...


Wtorek godz 4.30 rano, pobudka, czas ruszyć na giełdę kwiatową. W środę 15 sierpnia ważny
dzień dla Pauliny. Przyszła Panna Młoda poprosiła, żebym zrobiła bukiet ślubny i kilka innych
ślubnych dekoracji.

Uwielbiam florystykę, mogłabym przez cały dzień układać kwiaty. Zawsze jednak jest ten moment,
kiedy targają mną myśli: czy na giełdzie dostanę odpowiednie kwiaty, czy są świeże, czy będzie
wystarczająca ilość... I nie pomaga fakt, że umiem wybrać odpowiednie kwiaty, skalkulować ilość,
zawsze pojawia się to pytanie: czy wystarczy? To jak z imprezą, na którą zapraszamy gości: czy aby
nie za mało jedzenia? :). Co zrobić, tak już mam, jestem mocno przejmująca się :)
Tu doszedł jeszcze jeden element: mamy upały i nie wszystkie kwiaty dobrze znoszą tak wysoką
temperaturę.

Mimo moich odwiecznych wątpliwości kwiaty zakupiłam i zabrałam się do pracy. Kompozycje
wykonałam z eustomy, goździków dużych i drobnych, zielonej hortensji oraz różnych dodatków
zielonych. I tak powstał: bukiet ślubny, przypinka do włosów, butonierki, bransoletki, kompozycje
kwiatowe.

W fotograficznym skrócie przedstawiam to, co powstało.
Miłego oglądania, komentowania i zapraszam do kontaktu.

Bukiet ślubny
Butonierka dla Pana Młodego i fragment ozdoby do włosów Panny Młodej

Bransoletka dla Świadkowej i butonierka dla Świadka





poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Sobotni wieczór panieński

Piękna sobota, warszawska Wola  i...


... zjawia się piękna kobieta ubrana w letnią białą sukienkę, towarzyszą jej równie piękne koleżanki.
Jest gwarno, wesoło, muzycznie, zapach pysznego  jedzenia unosi się w powietrzu.

Odchodzimy od stołu, wszystkie siadamy na podłodze zasłanej kwiatami i przystępujemy do dzieła.
Robimy wianki,  wieczór panieński rozpoczęty.

Niebawem zjawia się pani fotograf. Pełna profeska i wszystko zostaje uwiecznione. Potem ścianka
i sesja zdjęciowa.
Wszystkie dziewczyny po raz pierwszy robiły wianki i wyszły naprawdę wspaniale.
Miałyśmy mnóstwo zabawy, a to dopiero początek, bo dalej w planach był plener, rejs statkiem i myślę,
że zabawa trwała do rana.
A oto krótka kolażowa relacja z tego, co powstało.



wtorek, 24 lipca 2018

Miniony weekend w Pracowni w towarzystwie aniołów

Z moimi Dziewczętami z Relaksu mamy taką naszą małą  tradycję
- spotykamy się zawsze w lipcu  i robimy sobie  babski dzień w Pracowni.
Jak co roku szykuję jakąś niespodzianką poza oczywiście kulinarnymi
wyczynami mojego męża  Gregorego, który w tym roku
raczył nas gruzińskimi specjałami. I tak poza błogim lenistwem
był czas na pracę. W Pracowni czekały pudełka i anioły.
W ruch poszły akryle, sole patynujące, porporina, masy strukturalne.
Nad naszymi głowami unosiła się taka wena, że co po niektóre
Panie musiałam powstrzymywać od "przedobrzenia" :).
Może tak podziałało winko, które w przerwach sączyłyśmy
i posilałyśmy się  wspaniałym jedzonkiem:)  bez pośpiechu spokojnie.
Pogoda też była dla nas łaskawa piękne słońce, wręcz upalnie
a w Pracowni chłodno przyjemnie, ach !co to był za dzień.
Rozstałyśmy się późnym wieczorem w dobrych nastrojach na
nadchodzący tydzień. Uwielbiam te nasze spotkania zawsze są
dla mnie dużą inspiracją i dają dużego kopa do działania,
dziękuję Dziewczyny !!!!
A to już wynik pracy,  sole wyszły fantastycznie na wiekach pudełek.
Jeśli chcesz  spróbować, zapraszam na warsztaty.
Myślę że znakomicie  ten  efekt  soli wyglądałby na donicach:)
Prace Maryli, Grażynki, Doroty, Halinki,  Iwony
to wspaniałe ciasto  upiekła Dorota

czwartek, 19 lipca 2018

Książkowe pudełka, czyli relacja z ostatnich warsztatów

Czwartkowe popołudnie, kawka herbatka, ciasteczka i książki.
Drewniane pudełka w formie książki zostały wykonane przez panie z Dziechcińca. 

Użyliśmy złoceń, past postarzających, farb akrylowych. W przerwie powstał wianek z maków,
który świetnie dopełnił wieczorne artystyczne szaleństwa.


poniedziałek, 9 lipca 2018

W Pracowni naprawdę można się zresetować

Na relaks i chwile zatracenia w artystycznych działaniach zapraszam do mojej  Pracowni.
Letnie klimaty rozgościły się u mnie na dobre. Praca, relaks i uczta kulinarna to stałe pozycje
podczas spotkań artystycznych.
Należy pamiętać jedynie o zabraniu dobrego humoru i oczywiście weny artystycznej. 
Co prawda humoru w Pracowni zawsze jest pod dostatkiem, ale jak mówi stare porzekadło,
"od przybytku  głowa nie boli".
W miniony czwartek odbyły się warsztaty, na których pracowaliśmy z farbami kredowymi i szablonami.
Wszystkie Panie po raz pierwszy miały do czynienia z kredówkami i szablonami.
Z zadaniem poradziły sobie znakomicie i o godz. 23.00 pomaszerowały z gotowymi tacami
do domu, aby rano zapodać pyszną, aromatyczną kawkę.  

Tace wykonane przez Panie z Dziechcińca


W przerwie małe conieco
Warsztaty florystyczne